Skip to content

Czy boisz się drugiego człowieka?

Otagowano jako: Obserwacje

Biegłam niedawno ulicami mojego miasta na spotkanie z niezwykle przystojnym mężczyzną. Przechodząc przez pasy, zamarłam na środku jezdni, bo oto po prawej stał obrzydliwy samochód antyaborcyjny, który uporczywie przemierza ulice Poznania. Monotonie głosząc, że od 2010 roku zamordowano w klinice nienarodzone dzieci, bo były podejrzane o ciężką chorobę. Nie wiem, dlaczego wyjątkowo mnie to wkurza, godzi w moje poczucie estetyki, wrażliwości. Mam wrażenie, że jak go widzę, to boli mnie każda komórka ciała. Wiecie co mnie dziwi przy tej całej dyskusji, która jak spieniona fala przelała się przez nasz kraj w zeszłym roku. Głoszenie, że aborcja to indywidualna decyzja kobiety. No nie! Jeszcze jest ojciec dziecka, który też ma coś do powiedzenia. Inna kwestia, gdy go nie ma albo nie ma nic do powiedzenia. Brzydka prawda brzmi, że jeśli ktoś chce dokonać aborcji, to to zrobi. Kto szuka znajdzie sposób. Mam tylko nadzieję, że w odpowiednich warunkach. Nie pochwalam, ale nic mi do decyzji innych. Obym ja nie musiała nigdy rozważać tej kwestii.  Natomiast z lewej strony ulicy w oknach wisiały tęczowe flagi. Ja stałam pośrodku. Zastanawiałam się, gdzie jestem? Lewa i prawa jakież to symboliczne? Dzielimy się w wielu kwestiach. Każda ze stron ma ochotę demonstrować swoje poglądy? A ja ciągle słyszę, że mam określić jakie wartości będzie gloryfikować moja strona. Otóż moja strona i ja czujemy się rozdarte.

Polska robi się bardzo, ale to bardzo nietolerancyjna. A może zawsze była? Aktualnie internet daje nam łatwość wypowiedzi. Prościej też nas podzielić. Natychmiast podkreślam, że piszę o swoim podwórku, jak jest w innych krajach, to nie wiem, bo dawno w żadnym nie byłam. Według danych CBOS najbardziej nadal nie lubimy żydów. Mam wrażenie, że nic nas historia z  Panem Adolfem w roli głównej nie nauczyła? Wstyd. Kolejno romów i muzułmanów. Najśmieszniejsze jest to, że 88 % Polaków nie zna żadnego człowieka z tej nacji. Nie zna, a nie lubi. Cóż. Wspólny wróg ma łączyć. Chociaż byłby abstrakcyjny, ma budzić realny strach, gniew i agresję.

W tym tygodniu często poruszałam się Uberem. Przeważnie kierowca był imigrantem z Ukrainy. Na pięć kursów odezwał się do mnie tylko jeden. Nie było to spowodowane barierą językową. Śmiem przypuszczać, że raczej obawą, czy ja też nie wykazuje wrogich zapędów w stosunku do popularnie nazwanych ukrainców. Ludzie krzyczą, że zabierają nam pracę. Gówno prawda, od kiedy w naszym pięknym kraju nastała era szalonego rozdawnictwa zwanego „500+” nikt się o pracę nie bije. To niech sobie sąsiedzi za miedzy dorobią. Mnie to ani pali, ani ziębi. Zresztą zauważam tu taką dziwną zbieżność. Kilka lat temu jak Polacy masowo za przysłowiowym chlebem wyjeżdżali do Anglii, Holandii, Norwegii itd. To wszystko było w porządku. Natomiast jak ktoś do nas przyjeżdża w tym samym celu, to mniej nam się podoba. Moje pytanie brzmi, czym różni się Polak pracujący na taśmie w Anglii od Ukrainki na kasie w naszej rodzimej Biedronce? Hmm? Centrum Badania Opinii Społecznej donosi, że ponad połowa Polaków nie postrzega uchodźców jako w pełni ludzkich. Dehumanizacja takie smutne określenie. Mam nadzieję, że CBOS trochę demonizuje, bo w głowie mi się to nie mieści. A nie uważam się za osobę z wąskimi horyzontami.

Aktualnie na topie są napaści na osoby z szerokiego spektrum LGBT. Nie to nie jest ironia, a miło by było, gdyby była. W tym tygodniu rozmawiałam ze znajomym. Zawsze uważam go za niezwykle bystrą osobę, ale jak porównał homoseksualizm do pedofilii, to zakrztusiłam się kawą i spadłam z krzesła. CBOS podaje, że 40 % Polaków utożsamia jedno z drugim. Ja nie wiem, czy w tym momencie powinnam zacząć się wściekać, płakać czy pałać złością. Może ktoś w końcu stworzy dobry program edukacji seksualnej w Polsce? Bo ten, co jest, kolejny raz podkreślam, że kuleje. Panie Smarzowski po filmie „Kler” proponuje nakręcić o pedofilii w polskich domach. Istnieje. Im bardziej skrywana, tym bardziej, nie sposób jej zauważyć. Mój znajomy próbował obronić swoją teorię, tylko argumentów mu zabrakło. Nawet przez moment podziwiałam tę heroiczną próbę, która musiała się skończyć porażką.

Mogłabym napisać, jeszcze kilka kartek jak to siostrzenica mojego kolegi boi się przyjechać do Polski, bo jej córeczki są ciemnoskóre. Nie przesadzam. Ta kobieta ma uzasadnione obawy. A w końcu nie mieszkam w zabitej dziurami wiosce, tylko zgodnie z danymi GOV w piątym co do wielkości mieście Polskim. Zresztą czego ja się dziwię, ile razy słyszałam na ulicach epitety dotyczące rudych. A przecież włosy to mogę sobie przefarbować w każdej chwili np. na turkusowy. Ze skórą to trochę gorzej. Nie dobrze też, że ostatnio poszłam na koncert tego lewaka Krzysztofa Zalewskiego. Masakra! Ja poszłam muzyki posłuchać, spotkać się z przyjaciółmi. Zobaczyć na żywo niesamowitego multiinstrumentalistę. Dla zainteresowanych obyło się bez lewicowych haseł, ale piosenki „Polsko” możecie posłuchać. Jeśli macie ochotę. Wersja z festiwalu „brudu, kurzu i wesołej seksualizacji, gdzie dzieci żebrzą na ziemi o lizaka”. Dziwne, bo ja widzę wesoły tłum. Jak to różni ludzie, różnie postrzegają te same kwestie. Każdy widzi, to co chce? To tak jak nasza Polska telewizja, która przestała podawać informacje, a zaczęła podawać komentarze do informacji, bo masz myśleć, tak a tak. Szkoda tylko, że niesamodzielnie.

Mam skonkretyzować stronę? Mam pisać, że jedyną objawioną prawdą jest życie singielki? Ja pierdole i co jeszcze szybki seks bez zabezpieczeń? Nie ze mną! Mam zacząć się kłócić czy mają powstawać miejsca „Kids Friendly Cafe” lub nieprzyjazne miejsca dla dzieci. Jak mały człowiek ma funkcjonować w naszym społeczeństwie, skoro od najmłodszych lat będzie się uczył, że są miejscu z których go wykluczyli? Jak mu wytłumaczyć słowo tolerancja? Syneczku w tej restauracji, nie tolerują małych dzieci, bo śmierdzą i brudzą. Wow! Naprawdę? Teraz jestem, singielką za rok mogę być matką, żoną czy kochanką. Przecież tylko krowa nie zmienia poglądów. Ludzie Ci mali, czy więksi mi nie przeszkadzają w restauracjach. No chyba, że kultury im brak, ale z takimi sobie radzę. Ortodoksów też nie lubię, ale wśród dzieci chyba się nie zdarzają.

Na tej stronie znajdzie się miejsce dla każdego. Niezależnie od koloru skóry, orientacji seksualnej, narodowości, koloru oka, długości prawej ręki i innych wskaźników wyprodukowanych po to, by nas dzielić. Może tylko ultrasom podziękuje, bo Ci rzadko przyjmują argumenty innych. Pewnie ze strachu. Może prawda zmusiłaby ich do przewartościowania niektórych poglądów? A to dla nich za dużo? Boli?

Każdy człowiek jest wspaniały. No dobra oprócz socjopatów, ale Ci są z kolei ciekawi. Przecież tak chętnie oglądamy z nimi filmy. Wszyscy kojarzycie Jokera z Batmana. Dodał Gotham City kolorytu. Każdy z nas kryje niepowtarzalną historię, która składa się na całość zwaną życiem. Każdy z nas ma prawo, żyć tak jak chce? Ależ oczywiście! Musi pamiętać tylko o przyzwoitości, na którą składa się brak zapędów, by krzywdzić innych. Dla niektórych to niestety zbyt trudne.

Poznawanie drugiego człowieka można przyrównać do odkrywania nowych krain. Nigdy nie wiesz, co kryje się na następnej ścieżce. Trafisz do raju, inny razem do piekła. Czasem jest po prostu zwyczajnie. Jednak doświadczenia budują nas i otaczający nas świat.

W dzisiejszych czasach, gdy dzielimy się na prawo i lewo oraz w innych konfiguracjach. Poznawanie ludzi, szczególnie o innych poglądach jest zaskakujące. Niedługo będzie heroiczne. Przecież należy się bać, bo wszędzie czyha niedobry wilk, by pożreć naiwnego kapturka. Najlepiej zamknąć się wśród swoich, nie poszerzać horyzontów, bo jeszcze to komuś się czkawką odbije.

Dla mnie człowiek zawsze będzie zjawiskową istotą. Każdego z nas kształtuje jego historia, czasem mało radosna. W Polsce mamy złych i dobrych po każdej stronie. Może ktoś napiszę, że jestem naiwna. No może czasem jestem. Jak my wszyscy. Generalizuje i dobrze mi z tym. Chodząc po tym świecie, ciągle poznaje nowych ludzi. Inne poglądy, wartości. Staje się jakby pełniejsza, ciekawsza.

Drogi Czytaczu do Ciebie należy decyzja czy chce się ograniczać, czy rozwijać…

Inspiracja:

  1. „Kogo Polacy nie lubią najbardziej?”, Aleksandra Pawlicka, Newsweek 12/2019.

Unlimited WordPress Theme by Compete Themes