Skip to content

Femme Fatale – jaka jest współczesna uwodzicielka?

Otagowano jako: Inspiracje, i Obserwacje

Femme Fatale oznacza kobietę fatalną. Z nią pojawiają się zniszczenia i nieszczęścia. W przeszłości tym mianem określano płeć piękną, która wykorzystywała swoje wdzięki, cechy osobowości czy pozycję społeczną, by wykorzystać mężczyznę ze szkodą dla niego. Kobieta fatalna świadomie uwodziła, zdobywała, niszczyła. Niczym mityczna Skylla.

Motyw kobiety fatalnej stał się modny w XIX wieku. Korzystali z niego poeci, pisarze, artyści. Mam słabość do czeskiego grafika Alfonsa Muchy, który tworzył grafiki kobiet w stylu belle époque – wyidealizowanych postaci pięknych kobiet otoczonych naręczem kwiatów, liści, symboli (dla zainteresowanych: prace utrzymane w podobnej konwencji znajdziecie w sekcji plakaty).

W kinie postać kobiety fatalnej uwieczniła m.in. Rita Heyworth w „Gildzie”. Co ciekawe prywatnie aktorka również miała opinię uwodzicielki, wielokrotnie wychodziła za mąż. Związki rozpadały się, ponieważ piękny rudzielec miał problemy z dochowaniem wierności. No cóż, zdarza się najlepszym.

Oczywiście Polacy nie gęsi, mają też swój pierwowzór kobiety fatalnej. Zaliczyć do tej kategorii można znienawidzoną przez mnie Izabelę Łęcką z powieści „Lalka” Bolesława Prusa. Wiecie, dlaczego jej nie lubię, bo nie miała uczuć. Boję się ludzi, którzy są oziębli. Na nic tłumaczenia, że tak ją wychowano w świecie rautów, balów i popołudniowych herbatek. Nadętą pustą lalą była. Tyle w temacie. Tragizm postaci jest aż nadto widoczny. A tak pomiędzy nami „Lalka” jest nudna, nudna i jeszcze raz nudna.

Mit kobiety fatalnej ewaluował wraz z upływem czasu. W dzisiejszych czasach wizerunek Femme Fatale ma wyraz reklamowy, marketingowy. Postać tę charakteryzuje tajemnicze piękno, niebezpieczne i przyciągające, które kusi, hipnotyzuje. Współczesna modliszka zawsze jest ubrana zgodnie z obowiązującym krzykiem mody. Ponadto ma perfekcyjną figurę, wydatne rysy twarzy oraz ponętne usta. Szkoda tylko, że aktualnie niektóre Panie przesadzają z ostatnim atrybutem.

Reklama przedstawia Famme Fatal jako kobietę, która ma kusić i hipnotyzować do zakupu nowych produktów. Kolorowe profile na insta, przyciągają nowych falowersów. Zachęcają do ciekawej współpracy, by zarobić walutę. Współczesną wojowniczkę cechuje zdeterminowanie, seksapil, konsekwencja. Jest dominująca, onieśmielająca, niezależna, nieodparta. Można przypuszczać, że jest wyrachowana, niewzruszona i bezduszna. Odważnie wkracza do świata mężczyzn, czerpie z niego pełnymi garściami, ale nie po to, by niszczyć, a realizować własne cele. Potrzebuje mężczyzny nie tylko jako dostawcy orgazmu, ale jako równorzędnego partnera. Ona wie, że w tym zaprzęgu mogą być dwa konie równo galopujące po sukces.

Czy rzeczywiście Famme Fatal mają ogromną moc? Czy są bezwzględne? Czy to tylko poza? Może stereotyp? Postanowił się temu przyjrzeć pewien tajwański psycholog Wen-Bin Chiou, poddał grupę mężczyzn badaniom. Jednym pokazywał zdjęcia seksownych kobiet, drugim pokazywał zdjęcia przeciętnych kobiet. Następnie poprosił ich o wykonanie prostych testów. Panowie mieli do rozwiązania rebusy. Za każdy rozwiązany w czasie pięciu minut Chiou obiecał im 20 dolarów. Po zakończeniu testu samodzielnie mogli wyliczyć wynagrodzenia, sami też wypłacali pieniądze. 60% z tych, którzy widzieli wcześniej zdjęcia seksownych kobiet, wypłaciło sobie więcej niż powinno. Z tych, którzy oglądali, zdjęcia zwykłych kobiet oszukało 33%. Ha! Wystarczy tylko zdjęcie, a samce mają niecne zamiary. Z tego badania jasno wychodzi, że my jesteśmy absolutnie bez winy, to po prostu płeć brzydsza głupieje. Tajwański psycholog doszedł do następujących wniosków, że mężczyźni, którzy widzą seksowną kobietę, łatwiej tracą kontrolę nad swoim zachowaniem i postępują mniej racjonalnie. Są też bardziej skłonni do kłamstwa i podejmowania decyzji nieetycznych. Tłumaczy to tym, że mężczyźni chcą pokazać swoją atrakcyjność dla seksownej partnerki. A atrakcyjność to dla nich pieniądze, władza, status – jeśli mogą do tego dojść na skróty, to mając przed oczami obraz bardzo seksownej kobiety, zrobią to i skłamią lub oszukają. Oj, oj niedobre samce. Wszystko ich wina.

Nietzsche pisał „Dwóch rzeczy pragnie prawdziwy mężczyzna: niebezpieczeństwa i igraszki. Przeto pożąda kobiety, jako najniebezpieczniejszej igraszki”. Nic dodać, nic ująć, przecież popyt rodzi podaż. Im bardziej mężczyźni będą pragnąć seksownych drapieżników, tym będzie, nas więcej. Ostrzegam!